Jedna z pierwszych decyzji, którą podejmujesz po otwarciu PowerPointa, dotyczy layoutu. Layout to po prostu wygląd Twoich slajdów: tło, kolory, rozkład elementów, czcionki. A najbardziej widocznym elementem tego layoutu jest właśnie tło.
I tu zaczynają się schody. Bo większość ludzi traktuje wybór tła jak kwestię gustu – "podoba mi się ciemne, więc robię ciemne". Tymczasem to decyzja, która rzutuje na całą resztę: czytelność, komfort odbiorców, łatwość pracy nad slajdami. Warto się jej przyjrzeć.
Kiedy wyboru tak naprawdę nie masz
Jeśli pracujesz w firmie, która ma własny szablon prezentacji zgodny z identyfikacją wizualną – sprawa jest prosta. Tworzysz prezentację w tym szablonie, koniec dyskusji. To nie jest miejsce na Twoją kreatywność, tylko na spójność marki.
Problem zaczyna się wtedy, gdy szablonu nie ma. Albo gdy robisz prezentację na własne potrzeby. Wtedy masz teoretycznie pełną dowolność – i to jest pułapka.
Pułapka pełnej dowolności
Większość osób, które nie mają doświadczenia w projektowaniu graficznym, próbując zrobić "piękną i kreatywną" prezentację, kończy ze slajdowym potworkiem. Falki w tle. Kropeczki. Tekstury, które wyglądały świetnie w 2007 roku. Fantazyjne wzory, które odciągają uwagę od tego, co naprawdę istotne – czyli od treści.
Zasada jest jedna: tło slajdów powinno być jak najprostsze. Im mniej dzieje się w tle, tym lepiej widać to, co masz do powiedzenia.
Trzy typy prezentacji, trzy podejścia
Wybór tła zależy od tego, co robisz. A robisz zazwyczaj jedną z trzech rzeczy.
Prezentacja sceniczna – czyli ta na konferencję, do dużej sali, gdzie światło jest przygaszone, a Ty stoisz na scenie. Tu masz najwięcej swobody. Jeśli organizator nie narzuca szablonu, możesz iść w czerń, granat, ciemny szary albo jakieś zdjęcia z minimalnym tekstem na nich. Białe tło w takich warunkach raczej odpada – o tym za chwilę.
Prezentacja biznesowa – wewnętrzna, dla zarządu, dla klienta, na spotkanie w sali konferencyjnej przy laptopie. Tu zasady są bardziej restrykcyjne, bo prezentacja często jest jednocześnie dokumentem, do którego ktoś wróci.
Slajd-dok – zwany czasem slajdumentem, czyli hybryda między prezentacją a dokumentem. Robisz go, żeby ktoś sobie spokojnie przeczytał na ekranie, w swoim tempie. Tu komfort czytania jest priorytetem.
Białe tło – domyślny wybór dla biznesu
Dla prezentacji biznesowych i slajdumentów zalecam tło białe. Jednolite, bez żadnych dodatkowych elementów.
Trzy powody:
Po pierwsze, na białym tle łatwo się pracuje. Formatowanie zdjęć, tekstów i logotypów idzie gładko, bo nie musisz walczyć z tłem o uwagę.
Po drugie, biel to najlepszy wybór dla komfortu odbiorców. Nasz wzrok najmniej się męczy, gdy czyta ciemny tekst na jasnym tle. To nie kwestia gustu – to wybór większego komfortu dla odbiorców.
Po trzecie, biel jest ponadczasowa. Trendy w designie się zmieniają, ale czarny tekst na białym tle jako rozwiązanie czytelne był, jest i będzie.
Kiedy odejść od bieli
Nie zawsze musisz iść w biel. Jeśli prezentacja nie jest długa, możesz spokojnie wybrać tło ciemne – czarne, granatowe, ciemnoszare. To dobrze wygląda i daje efekt "premium".
Czego unikałbym: żółtego, jasnoróżowego, pasteli. Trudno dobrać do nich kontrastowe kolory. Slajdy szybko stają się nieczytelne.
Dlaczego biel źle wypada na scenie
Białe tło wygląda świetnie na laptopie w jasnym biurze. Ale w dużej sali konferencyjnej, gdzie światło jest przygaszone, a ekran ma kilka metrów wysokości — biel zaczyna razić. Odciąga uwagę od prelegenta, czyli od najważniejszego elementu prezentacji scenicznej.
Dlatego na konferencjach lepiej działa tło ciemne. Daje efekt "kinowy", nie męczy oczu w półmroku, a Ty jako mówca pozostajesz najjaśniejszym punktem na scenie.
Która opcja kiedy
Jeśli masz prezentację biznesową, slajdument albo długi materiał do czytania – biel. Domyślnie. Bez kombinowania.
Jeśli masz prezentację na scenę, do dużej sali z przygaszonym światłem – ciemne tło. Czarne, granatowe, ciemny szary.
Jeśli masz firmowy szablon – używasz firmowego szablonu. Niezależnie od tego, co myślisz o jego wyglądzie.
Reszta to detale. Kolor marki z logotypu, jeden kolor akcentowy, paleta neutralna do tego. Tyle.
Najgorsze, co możesz zrobić, to próbować być oryginalny za pomocą tła. Oryginalność w prezentacjach powinna pochodzić z treści, nie z kropeczek w rogu slajdu.
Piotr Garlej