Jeszcze kilka lat temu powszechny był pogląd, że PowerPoint to narzędzie do tworzenia nudnych prezentacji i jego zmierzch jest bliski. Wróżono, że coraz więcej sympatyków zyskiwać będzie Prezi i że nowi gracze na rynku – tacy jak Canva, Google slides – zaczną przejmować użytkowników PowerPointa.

Tymczasem PowerPoint po latach kryzysu – głównie kryzysu wizerunkowego – zdołał odzyskać zaufanie użytkowników i jeszcze bardziej umocnił się na rynku narzędzi do tworzenia prezentacji. Wprowadził nowe funkcje, które pozwalają tworzyć wreszcie naprawdę nowoczesne prezentacje. Te najważniejsze to:

  • Slide zooming – narzędzie pozwalające przybliżać i oddalać poszczególne elementy, dzięki czemu można tworzyć prezentacje podobne do Prezi
  • Przejście morficzne (płynne przejście lub po prostu Morph) – daje niespotykane dotąd możliwości animacyjne. Dzięki tej funkcji w PowerPoincie można stworzyć bardzo dynamiczne filmy, przypominające już coraz bardziej nie tyle prezentacje, co filmy animowane
  • Biblioteka ikon
  • Kształty 3D

Dziś nie ma śladów po kryzysie PowerPointa. Dziś to najpowszechniejsze narzędzie do tworzenia prezentacji i co istotne – dysponujące najszerszą paletą możliwości. Jego powszechna znajomość i łatwość edytowania na różnych platformach, online’owo i offline’owo, daje poczucie, że tworząc daną prezentację w ppt, będzie ona mogła funkcjonować nie tylko na moim komputerze, ale i na komputerach współpracowników; dziś, jutro i za kilka lat. Tego samego o niektórych innych narzędziach do tworzenia prezentacji raczej powiedzieć nie można.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *