Często jest mi zadawane pytanie: ile bulletów lub wersów powinien mieć slajd prezentacji multimedialnej, by nie przytłoczył odbiorców nawałem informacji? 

Moja zasada: jak najmniej. Albo nawet: żadnego wersu! Wiem jednak, że dla większości osób może być to szokujące: jak to, mam robić prezentację i nie umieścić żadnego tekstu? To po co w ogóle robić prezentację?

Powszechnie przyjęła się wśród tak zwanych ekspertów od tworzenia prezentacji zasada 1-7-7. Przedstawiam ją wyżej na obrazku, ale od razu zaznaczam: ja nie jestem jej zwolennikiem (gdyby ktoś nie zrozumiał tego żartu na obrazku wyżej). Slajdy projektowane w ten sposób są zbyt przeładowane tekstem, zmuszają odbiorców do czytania zamiast słuchania osoby prezentującej i wywołują tzw. wysilenie poznawcze, o którym szczerzej przy osobnej okazji.

Zamiast zalewać odbiorców potokiem słów, użyjmy najprostszego i najszybciej docierającego do naszych mózgów języka: obrazku. Co powiecie na slajd z zaledwie jednym słowem? Albo bez żadnego wyrazu?

Podstawowa zasada tworzenia slajdów, zwłaszcza na duże wystąpienia, brzmi: jeden slajd, jedna myśl. I to powinno być punktem wyjścia przy konstruowaniu wszelkich tekstów do prezentacji.

Prezentacja multimedialna, czy to zrobiona w Power Point czy w programie Keynote czy w Prezi, powinna być tworzona poprzez wartościową treść opakowaną w formę, która jest atrakcyjna i która pomaga usystematyzować informacje, wydobyć z nich esencję, a w idealnym przypadku – pozytywnie zaskoczyć odbiorcę. 

Podsumowując: ile maksymalnie wersów i słów na slajd? Jak najmniej. Jeśli koniecznie musisz użyć bulletów, użyj ich – wiem, że czasami to konieczne (chociażby do wypisania listy zadań do zrobienia lub wyszczególnienia parametrów omawianego produktu). Niemniej jednak warto unikać tworzenia prezentacji, w których każdy slajd, jeden po drugim, to krajobraz nieskończonych bulletów. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *