Mam dla Ciebie jedną konkretną poradę, jak robić bardziej przekonujące prezentacje. Taką, którą możesz zastosować już w następnej.
Chcesz przekonywać? Chcesz, by Twoje prezentacje faktycznie zmieniały decyzje, a nie tylko ładnie wyglądały?
Nie zaczynaj od pokazywania swoich rozwiązań.
Zacznij inaczej – w trzech krokach.
1. SYTUACJA. Najpierw osadź sprawę w kontekście, który jest już odbiorcom dobrze znany. Coś, z czym się zgodzą bez wahania.
2. PROBLEM. Potem powiedz, jaki wynika z tego problem albo dlaczego ta sytuacja nie jest optymalna. Tu zaczyna się napięcie.
3. ROZWIĄZANIE. Dopiero wówczas przedstaw swoją rekomendację. Ona ma rozładować napięcie, które właśnie zbudowałeś.
To prosta logika, ale ciągle widzę, że prezenterzy się jej nie trzymają. Zbyt szybko przechodzą do tego, co chcą sprzedać. Pokazują swoją propozycję, zanim jeszcze przygotowali grunt pod jej dobre zaprezentowanie. To błąd, który kosztuje naprawdę dużo – bo dobre rozwiązanie zaprezentowane w próżni brzmi jak kolejny pomysł "do rozważenia". Nie jak odpowiedź na realny ból.
Spójrz, jak to działa w praktyce.
Chcesz wprowadzić zmianę procedur w firmie? Najpierw poświęć 2 minuty na pokazanie, że obecne procedury nie sprawdzają się w pewnych aspektach i przez to ponosicie konkretne konsekwencje – tracicie pieniądze, klientów albo czas. Dopiero wtedy nowe procedury wyglądają jak rozwiązanie, a nie jak Twój kaprys.
Chcesz przekonać odbiorców do skorzystania z usług Twojej firmy? Najpierw przedstaw, jak zazwyczaj tego typu rozwiązania na rynku wyglądają – i jak na pierwszy rzut oka mogą wydawać się dobre, ale jak przyjrzymy się bliżej, okazuje się, że sprawiają sporo problemów. Dlatego Wasze rozwiązanie jest inne i skuteczniejsze.
Chcesz przekonać zarząd, by zgodził się na zwiększenie budżetu Twojego departamentu? Najpierw pokaż, jakie problemy wiążą się z obecnym niskim budżetem – i jakie konsekwencje się z tego rodzą. Liczby. Stracone projekty. Konkretne ryzyka. Dopiero potem proszenie o pieniądze brzmi jak rozsądna inwestycja, a nie jak prośba o powiększenie kawałka tortu.
Zauważ, co tu się dzieje. W każdym z tych przypadków najpierw budujesz powód, dla którego odbiorca powinien w ogóle Cię słuchać. Dopiero potem dajesz mu rozwiązanie. To różnica między "kolejną prezentacją" a prezentacją, która faktycznie coś zmienia.
Pamiętaj: najpierw przygotuj grunt pod wprowadzenie swojego rozwiązania.
A dopiero potem pozwól mu wjechać na scenę na białym koniu.
Chcesz, by Twój zespół prezentował tak, że decyzje zapadają szybciej?
W Studio Prezentacji prowadzimy szkolenia dla zespołów – finansowych, marketingowych, działów research, sprzedażowych, managerskich, eksperckich i wszelkich innych – które pomagają przejść od "zlepka slajdów" do prezentacji, które realnie wpływają na decyzje biznesowe. Pracujemy na Waszych materiałach i dopasowujemy program do realiów Waszej organizacji.
Jeśli odpowiadasz za rozwój zespołu i szukasz programu, który dowiezie mierzalny efekt – sprawdź naszą ofertę szkoleń z prezentacji i komunikacji biznesowej na www.studio-prezentacji.pl lub odezwij się na maila biuro@studio-prezentacji.pl.
Piotr Garlej