Notes. Najważniejsze narzędzie świetnego prezentera

Notes. Najważniejsze narzędzie świetnego prezentera

Kilka tygodni temu obejrzałem fragment wywiadu z szefem OpenAI, Samem Altmanem. Najciekawszy jego fragment dotyczył jednak nie AI, ale tego, jak Altman pracuje. Otóż kluczowym elementem jego procesu twórczego, myślenia i rozwiązywania problemów jest... robienie notatek. To znamienne, że szef najbardziej zdigitalizowanej firmy świata aż tak mocno bazuje na analogowym sposobie pracy.

 

Altman o tym, jak robić notatki, jaki notes najlepiej dobrać i jakich unikać - zrobił kilkuminutowy wywód. Zresztą obejrzyj go samodzielnie:

W skrócie: Altman preferuje małe notatniki, na tyle małe, by schować je do kieszeni jeansów. Koniecznie ze spiralką - bo wtedy można łatwo wyrwać pojedyncze kartki i ułożyć je obok siebie, by zobaczyć szerszy obrazek pomiędzy różnymi szkicami. A do tego notatniki ze spiralkami można rozłożyć na wybranej stronie płasko na stole i nie przekartkują się same. 

Jak dużo Altman robi notatek? Musi ich robić naprawdę dużo, bo jeden notes starcza mu na około 3 tygodnie. 

 

Altman to nie jedyny miłośnik robienia notatek w kręgach biznesowych. W swojej autobiografii Richard Branson przyznaje, że pisanie notatek to kluczowy element jego procesu myślowego. Idzie na spotkanie z potencjalnym inwestorem - bierze notatnik i zapisuje w nim fragmenty rozmowy. Uczestniczy w spotkaniu firmowym - zapisuje spostrzeżenia i co ciekawsze pomysły. Zaszywa się w swojej samotni - i robi mnóstwo notatek. Jego archiwalne notesy zajmują potężną szafę. I jak sam przyznaje: bez robienia notatek zginąłby w chaosie myśli. 

 

O nawyku robienia notatek wspomina też wielu prezenterów i prelegentów, z jakimi miałem przyjemność przez lata rozmawiać. Dobrego prezentera poznaje się bowiem m.in. po tym, jak duży plik z potencjalnymi pomysłami na prezentację ma. Im więcej pomysłów, zerbanych anegdot, ciekawostek, statystyk i argumentów zapisanych w archiwach - tym większa szansa, że prezentacja będzie udana. 

 

Słynął z tego szczególnie Abraham Lincoln. Jeden z najwybitniejszych mówców XIX wieku podróżował przez całe Stany. Co i raz napotykał na swojej drodze ciekawe osoby, które opowiadały mu ciekawe historie. Za każdym razem gdy taką usłyszał, zapisywał na kartce, chował ją potem do kieszonki w swoim słynnym cylindrze, potem zakładał go na głowę i ruszał dalej. A gdy przychodził moment napisania przemowy - nigdy nie zaczynał od pustej kartki. Zaglądał do swoich notatek i szukał najlepszej anegdoty, do której mógłby nawiązać w swojej przemowie. Oto cały sekret, w jaki sposób zyskał status legendarnego mówcy.

 

Czy Twoj plik z historiami, pomysłami, anegdotami, cytatami, ciekawostkami jest rozbudowany? Jeśli nie, pora nadrobić zaległości. Robienie notatek to sposób na klarowniejsze myślenie. I jednocześnie szansa na dużo lepsze prezentacje. Sam mam kilka notatników. Preferuję czarne Moleskiny formatu L w linie, z których wprawdzie trudno wyrwać kartkę, ale które z łatwością rozkładają się na biurku. To tam robię szkice swoich prezentacji, zapisuję soundbite'y (czyli wyraziste zdania) do keynote speechy, a przede wszystkim wpisuję swoje przemyślenia i pomysły. 

 

Mam jednak także notatniki elektroniczne. Korzystam z aplikacji Google Keep, do której mam dostęp zarówno z komputera, jak i telefonu (aplikacja działa nie tylko na Androidzie, ale też na iPhone'ach). Tam wpisuję co ciekawsze pomysły i cytaty, na które natrafiłem podczas czytania książek, oglądania filmów na YouTube czy podczas rozmów. Co jakiś czas robię tam czyszczenie zapisków, selekcjonuję najlepsze, przestawiam w odpowiednie miejsca i niektóre z nich przerzucam do odpowiednich folderów na dysku Google. Tam czeka jeden szczególy folder: moje pomysły na prezentację. To moja skarbnica ciekawostek, anegdot i krótkich historii, które mogę przytoczyć w dowolnej prezentacji. I to stanowi dla mnie ogromną podporę. Wiem bowiem, że nawet jeśli nie będę w formie danego dnia podczas wygłaszania jakiejś prezentacji, to zawsze mogę posiłkować sie sprawdzonymi materiałami z moich archiwów. Te wielokrotnie testowałem przed różnoraką publicznością i wiem, że mam w tych archiwach perełki, które nigdy mnie nie zawiodły. Takie poczucie wsparcia to najlepszy zastrzyk pewności siebie dla prezentera. 

 

Zatem: robienie notatek to żadna ekstrawagancja. To absolutny standard w świecie profesjonalnych prezentacji.

 

Piotr Garlej  

 

Projekt: Studio Prezentacji Realizacja: GeminiSoftnet | Tworzenie stron: Zobacz >> | Pozycjonowanie stron: Zobacz >>
Copyright © 2026 studio-prezentacji.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.