Dobry mówca, to świadomy mówca – wybrzmiewa credo z nowej książki poświęconej sztuce wystąpień publicznych, “Szkoła mówców” Lidii Buksak. I każdy, kto pracuje w branży prezentacji i wystąpień, pod tym credo z pewnością się podpisze. By skutecznie komunikować, przemawiać, motywować i inspirować, niezbędna jest wiedza o sobie samym: o tym, jakie są nasze silne i jakie są nasze słabe strony. Cała natomiast praca nad doskonaleniem się w dziedzinie przemawiania to utrwalanie mocnych stron i poprawianie tych słabszych. Ot, cała filozofia. 

Niemniej by osiągnąć poziom dobry, bardzo dobry czy mistrzowski, trzeba oprzeć się na wiedzy i zasadach, ukutych przez kogoś doświadczonego i lepszego od nas. I takim kompendium wiedzy jest z pewnością książka “Szkoła mówców”. W sposób kompleksowy podaje nam pięć obszarów dziedziny wystąpień publicznych, które warto zagłębić, by uniknąć powszechnych pułapek i odkryć w sobie inspirującego mówcę. 

Książka podzielona jest na 5 części:

1. Mówca w biznesie

2. Przygotowanie prezentacji biznesowej, czyli jak zbudować inspirujący przekaz

3. Głos i sposób mówienia, czyli jak mówić, żeby nas słuchali

4. Przekaz niewerbalny, czyli to, co pokazujesz odbiorcom swoim ciałem, mówi głośniej niż słowa

5. Trening mentalny mówcy, czyli to, co myślisz o sobie, dajesz swoim odbiorcom

Lidia Buksak to trener wystąpień publicznych i logopeda medialny, z dużym doświadczeniem w pracy z dziennikarzami radiowymi i telewizyjnymi czy przedsiębiorcami. To widać. Wiele fragmentów książki to opisy osobistych doświadczeń autorki z pracy szkoleniowej. Przytaczane case’y unaoczniają nieoczywiste błędy, jakie popełniamy występując przed publicznością, pokazują ciekawe przykłady zastosowań niektórych technik i utrwalają w nas przekonanie, że faktycznie, dobry mówca to świadomy mówca, ale tej świadomości nie nabędziemy tylko czytając książki – nabędziemy ją przede wszystkim praktykując. 

Najbardziej wartościowy dla mnie fragment książki to część poświęcona pracy nad głosem. Mnóstwo ćwiczeń i bardzo przydatne wskazówki – takiego zbioru pożytecznych porad ciężko znaleźć w jednym miejscu. 

Autorka poza bardzo konkretnymi poradami, nie serwuje nam oczywiście magicznej formuły na super prezentację. Takiej po prostu nie ma. Zaskoczeniem dla niektórych może być coś, co dla osób, które są w tej dziedzinie najlepsze, zaskoczeniem nie jest; mianowicie, by przygotować świetną prezentację, trzeba poświęcić na to trochę czasu. Prezentacji, która ma zakończyć się owacją na stojąco, nie robi się w piętnaście minut, wklepując na slajdy PowerPointa konkretne słowa i zdania, które ma powiedzieć prelegent. Przygotowywanie prezentacji to proces, wymagający czasu, skupienia i dyscypliny. Zmiana podejścia do tego tematu – od spontanicznego “jakoś to będzie” do zorganizowanej pracy zgodnie ze sprawdzonym schematem, jaki podaje autorka, może przynieść świetne efekty. Wiem to ja, wie to wielu doświadczonych prelegentów. Ale ciągle jeszcze widzę, że jest to coś, czego najtrudniej innych nauczyć: znajdywania więcej czasu na przygotowanie prezentacji. 

Umiejętność przemawiania to kompetencje miękkie; nie uczą tego w szkołach, a szkoda. Młodzi ludzie nabywają wciąż dużo wiedzy, którą, niestety, nie są w stanie skutecznie przekazać, opowiedzieć czy zsyntetyzować, a potem przekuć w inspirującą prezentację. Jest sporo w tym temacie do nadrobienia przez cały nasz system oświaty. Dobrze więc że chociaż pojawiają się takie publikacje jak “Szkoła mówców”. Dowodzą, że można o tym temacie opowiedzieć w sposób prosty i kompleksowy. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *