Prosta odpowiedź: z wszystkiego dookoła. 

Listę źródeł inspiracji – do czegokolwiek – można by sporządzić na kilkaset slajdów. Za dowód tego, że inspiracją może być cokolwiek, podam jedną z może-nie-najlepszych-ale-być-może-najciekawszych prezentacji Garra Reynoldsa, autora książki “Presentationzen”. W prezentacji tej, przedstawionej przed kilkoma laty na konferencji TEDx, Reynolds wskazał jako źródło inspiracji… drzewo bambusowe.

Tak, tak, bambus. 

Bo czego możemy nauczyć się od drzewa bambusowego? Oto cała litania:

Jeśli chcecie obejrzeć tę samą prezentację na slajdach, zapraszam tutaj: 
http://www.slideshare.net/garr/be-like-bamboo-tedxtokyo-2011-slides

Prezentacją tą Reynolds pokazuje jak dużo można wydobyć z rzeczy prostych i niepozornych. Wystarczy do tego użyć odrobiny wysiłku, chęci odkrycia czegoś nieoczywistego i poddać to wszystko procesowi twórczemu. I o ile prezentacja ta jest niczym więcej poza listą komunałów ubranych w ciekawą formę, to przyznać trzeba, że ma to wszystko godną podziwu narrację. 

A zaczęło się… od przyjrzenia się nieco bardziej dokładniej drzewu bambusowemu. I właśnie na tym polega poszukiwanie inspiracji.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *